SCM bussines food solution.

Wszechstronne podejście, najwyższa jakość

Poznaj nasze możliwości i korzystaj z nich każdego dnia!

Kategorie
Artykuły

Dynamiczny marketing w SCM

Odwiedź również:

Do firmy trafiłam we wrześniu 2023 roku i wtedy objęłam stanowisko Social Media Specialist. Od początku było to dla mnie wyzwanie, ponieważ nasza organizacja zajmuje się głównie dystrybucją i logistyką, więc trudno jest promować produkt jako taki. To dlatego zdecydowałam, że tym, co chcemy promować będzie nasz zespół SCM Poland, ich zaangażowanie, ich pasje, ich wieloletnie historie, które tworzą naszą firmę. Nasz Team jest najlepszą wizytówką firmy, którą chcemy się chwalić. Stąd w naszych kanałach Social Mediowych pojawiają się nie tylko informacje związane z bieżącymi wydarzeniami, ale wywiady z pracownikami, które mają pokazać, jak pracuje się w firmie i jakie wyzwania wiążą się z pracą w tak dynamicznym środowisku.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z SCM Poland?

Do firmy trafiłam we wrześniu 2023 roku i wtedy objęłam stanowisko Social Media Specialist. Od początku było to dla mnie wyzwanie, ponieważ nasza organizacja zajmuje się głównie dystrybucją i logistyką, więc trudno jest promować produkt jako taki. To dlatego zdecydowałam, że tym, co chcemy promować będzie nasz zespół SCM Poland, ich zaangażowanie, ich pasje, ich wieloletnie historie, które tworzą naszą firmę. Nasz Team jest najlepszą wizytówką firmy, którą chcemy się chwalić. Stąd w naszych kanałach Social Mediowych pojawiają się nie tylko informacje związane z bieżącymi wydarzeniami, ale wywiady z pracownikami, które mają pokazać, jak pracuje się w firmie i jakie wyzwania wiążą się z pracą w tak dynamicznym środowisku.

Czy widzisz efekty tych działań?

Tak, większa rozpoznawalność naszej marki jest zauważalna. Staram się publikować 2-3 posty miesięcznie, które angażują zarówno pracowników, jak i naszych Klientów. Widzimy też większą aktywność wewnątrz firmy – nasi koledzy częściej komentują posty, czekają na wywiad członków swoich Zespołów. Jest to bardzo miłe, ponieważ pokazuje, jaką wartością są ludzie i że warto się nimi chwalić

Jakie platformy społecznościowe uważasz obecnie za kluczowe dla Waszej firmy i dlaczego?

Dla nas najważniejszym kanałem jest zdecydowanie LinkedIn. To środowisko biznesowe, w którym chcemy się prezentować i docierać do potencjalnych klientów. Działamy w modelu B2B, więc istotne jest, abyśmy budowali relacje jako dystrybutorzy i reprezentanci naszej branży. Dodatkowo, chcemy się pokazywać jako firma wspierająca inicjatywy charytatywne i społeczne, co również wzmacnia naszą pozycję. FacebookInstagram pełnią rolę wspierającą, ale to LinkedIn pozostaje kluczowym narzędziem do komunikacji biznesowej.

Twoja rola w firmie wykroczyła poza social media. Jak do tego doszło?

To była płynna, ale ogromna zmiana i spore wyzwanie. W ciągu roku moje obowiązki rozszerzyły się o dwie kluczowe grupy zadań.

Po pierwsze, zajęłam się organizacją dużych eventów. To doświadczenie pokazało mi, jaki ogrom pracy kryje się za kulisami wydarzenia – od załatwiania formalności, przez logistykę, po koordynację dostawców. W firmie zajmuję się tym od kwietnia 2024 i zorganizowałam już dwanaście dużych wydarzeń oraz dziesięć mniejszych, które koordynuję samodzielnie. Od początku było dla mnie bardzo ważne, aby każdy ambasador naszych marek czuł się komfortowo na swoim stanowisku pracy podczas wydarzeń targowych, dlatego dbam o to, by wszystko było dobrze przemyślane i dopracowane.

Drugą grupę zadań stanowią projekty graficzne i produktowe. Tworzymy prezentacje dla klientów, organizujemy sesje fotograficzne i dbamy o wizualną stronę materiałów marketingowych, które projektujemy w naszym dziale marketingu. Tworzę go ja oraz dwoje grafików, Agnieszka Konter oraz Marcin Kulesza. Współpracuję też z podwykonawcami dedykowanymi konkretnym projektom, np. obsługą strony internetowej czy copywritingiem.

Jakie korzyści widzisz w posiadaniu in-house’owego zespołu marketingowego?

Kluczową wartością jest spójność i łatwość komunikacji. Wyznaczamy wspólne cele, co ułatwia pracę i daje nam dużą elastyczność. Dzięki temu możemy szybko reagować na zmiany i dostosowywać nasze działania do bieżących potrzeb. Ważne jest też to, że każdy dział SCM może liczyć na nasze wsparcie w zakresie projektowania i komunikacji. Co ważne, takie rozwiązanie ułatwia szybką reakcję na ad hocowe sytuacje, a takie w przypadku tak dużej firmy jak SCM jest bardzo ważne.

Jak wygląda podział obowiązków w Waszym dziale?

Jak już wspomniałam nasz dział wykonuje projekty dla różnych działów. Wspieramy np. dział QA, Coolinart, Monin czy Vitamix przy tworzeniu grafik, materiałów reklamowych czy stoisk targowych. Zawsze dzielimy się obowiązkami, wszystko jest uzależnione od tego jakiego obszaru dotyczą, a w między czasie staramy się trzymać pieczę nad całością: czyli dopytujemy, dbamy o sprawny przepływ informacji, uwag i wytycznych.

Co zmienił ten rok w Twojej pracy?

Przede wszystkim zdobyłam doświadczenie w nowych obszarach, a moja praca stała się też bardziej wymagająca i wielopłaszczyznowa. Organizacja eventów wymaga dużej odpowiedzialności i skrupulatności. Lubię zmiany, lubię eksplorować nowe rejony zawodowe, a w naszej pracy nie ma powtarzalnych projektów, każdy wymaga innego podejścia i bardzo, bardzo sprawnego działania. Przykładem było stworzenie w miesiąc strony internetowej dla wprowadzanych przez nas blenderów wielofunkcyjnych Vitamix. Koordynowałam projekt, współpracowałam z podwykonawcami, tak, by strona spełniała wszystkie oczekiwania i powstała na czas. Ten rok zatem to dla mnie naprawdę wartościowe doświadczenie i zmiana zawodowa którą sobie cenię.

Jakie są wg Ciebie największe wyzwania dla działu marketingu?

Przede wszystkim jak zawsze i wszędzie 😁 – deadline’y, szybkie zmiany i różne oczekiwania różnych działów. Musimy to wszystko pogodzić i zadbać o spójność naszych działań. Na szczęście w stresujących sytuacjach pomaga nam zgranie wewnątrz i zaufanie: mamy ze sobą świetny kontakt i potrafimy wspólnie wypracować rozwiązania. To naprawdę ważne, aby móc na siebie liczyć.

Jak widzisz siebie za kolejny rok?

Mam nadzieję, że będę się dalej rozwijać. To dla mnie najważniejsze. Marketing jest bardzo dynamiczny i sprawia, że muszę angażować się w różne obszary. Bardzo podoba mi się to, że obejmuje tak wiele dziedzin – eventy, reklamy, wydarzenia targowe – co sprawia, że nie ma tu miejsca na rutynę. Wykorzystuję swoje doświadczenie z Social Mediów, ale też wciąż uczę się czegoś nowego. I tak chcę, żeby pozostało, bo stagnacja, to zdecydowanie nie dla mnie 🙂

Poznaj również wypowiedź Marka Bieleckiego: Rozwój marki Monin w Polsce

Kategorie
Artykuły

10 pytań do Junior QA Managera – Kariera i rozwój w SCM Poland

Jessica Stawicka, Junior QA Manager w SCM Poland – wywiad

Odwiedź również:

10 pytań do Junior QA Managera w SCM Poland

Poznaj Jessice Stawicką, Junior QA Managera w SCM Poland, która opowiada o swoich początkach w firmie, inspiracjach zawodowych i planach na dalszy rozwój. Dowiedz się, jak wygląda praca Junior QA Managera i jakie wyzwania wiążą się z zarządzaniem jakością w branży spożywczej.

Jak wyglądała Twoja ścieżka kariery zanim trafiłaś do SCM?

Tak naprawdę moja ścieżka rozpoczęła się już na studiach. Całokształt działań podejmowanych już w trakcie studiów, mam tu na myśli, m.in. czynny udział w działaniach kół naukowych, wyjazdy na konferencje naukowe czy opracowywanie publikacji naukowych, ukierunkowany był od początku na pracę w branży żywnościowej. Pierwsze doświadczenie zdobywałam jako Technolog żywności w zakładzie mięsnym. Później na stanowisku Specjalisty ds. Prawa żywnościowego w Laboratorium w Warszawie gdzie zajmowałam się doradztwem w zakresie prawa żywnościowego i weryfikacją etykiet produktów spożywczych. Uważam, że dotychczasowe działania przyczyniły się do tego, gdzie teraz jestem. Moja praca w SCM Poland rozpoczęła się w czerwcu 2023 roku, na stanowisku Specjalisty ds. Jakości. Obecnie jestem Młodszym Kierownikiem ds. Jakości.

Czy Twoje wykształcenie miało znaczenie w karierze, czy bardziej pomogło Ci zdobyte doświadczenie?

Myślę, że obie te kwestie były bardzo istotne. Na studiach odbywałam zarówno staże jak, i  praktyki, ale też często towarzyszył mi dylemat, czy w przyszłości wybrać technologię, czy jakość. Praca na obecnym stanowisku w SCM Poland pozwala mi łączyć te obszary, co jest dla mnie dużą zaletą. Dbam o jakość produktów dostarczanych do restauracji, poprzez weryfikację i kontrolę na etapie produkcji, jak i dokumentacji. Nieodłączną częścią mojej pracy są wizyty u dostawców, gdzie służę wsparciem i pomocą. Mogę więc powiedzieć, że dzięki studiom zdobyłam solidne podstawy wiedzy technologicznej oraz jakościowej, ale to praktyka, pozwala mi rozwijać się w tym kierunku.

Jak zmieniały się Twoje obowiązki z upływem czasu?

Na początku byłam wsparciem Zespołu Działu Jakości SCM Poland, wdrażając się w procesy zarządzania jakością dla brandu StarbucksPizza Hut. Obecnie jestem zaangażowana we wszystkie projekty dedykowane dla Pizza Hut. Z czasem oprócz pracy dokumentacyjnej doszły do moich obowiązków spotkania z dostawcami, wizyty w restauracjach i zakładach produkcyjnych, oceny produktów tzw. cutting session oraz ścisła współpraca z Zespołem Pizza Hut Amrest, gdzie wspólnie dbamy o jakość produktów i rozwój brandu. Te liczne działania pozwalają mi wykorzystywać w pełni moje umiejętności, ale też rozwijać nowe kompetencje.

Jakie otrzymujesz możliwości wsparcia i rozwoju jako Junior QA Manager?

Zespół Działu Jakości SCM Poland tworzy 8 bardzo kreatywnych i zaangażowanych w swoją pracę osób na czele z Dyrektor ds. Jakości, moją przełożoną Olgą Ostrowską. Uważam, że sukcesem jest praca z osobami, do których szczerze uśmiechniesz się wchodząc do biura. Zespół jest zgrany, co wpływa na pozytywną atmosferę i łatwiej jest dzięki temu stawiać czoło wyzwaniom. Od czasu, gdy stałam się odpowiedzialna za brand Pizza Hut, moja praca wiąże się z częstymi wyjazdami na spotkania, szkolenia i konferencje, które pomagają mi w zdobywaniu wiedzy potrzebnej do wykonywanej pracy. W ubiegłym miesiącu miałam przyjemność uczestniczyć wydarzeniu branży opakowaniowej „The Truth in Packaging” w Ożarowie Mazowieckiem, konferencji organizowanej przez Laboratorium J.S Hamilton. Wydarzenie pod kątem merytorycznym przedstawiało przyszłość wymiaru zarządzania bezpieczeństwem i jakością opakowań oraz materiałów do kontaktu z żywnością. Całkiem niedawno, podczas tygodniowego szkolenia we Francji, miałam okazję zgłębiać tajniki piekarnictwa w Le Cordon Bleu w Paryżu.

Co Cię motywuje w codziennej pracy?

Zdecydowanie efekty. Nie lubię monotonii i na szczęście w SCM tego nie doświadczam. Tutaj codziennie czekają na mnie wyzwania, wymagające niejednokrotnie szybkiej reakcji. Motywuje mnie również zdobywanie nowej wiedzy – lubię zgłębiać tematy, nieustannie się uczyć i analizować.

Jakie są Twoje największe dotychczasowe wyzwania?

W mojej ścieżce zawodowej dotychczas były dwa. Szkolenie nowego pracownika – to bardzo odpowiedzialne zadanie, kiedy trzeba nie tylko wprowadzić drugą osobę w szereg tematów, ale też “sprzedać” mu pasję do tego, co będzie jego pracą. Dużym wyzwaniem była również pierwsza blokada produktu na magazynie, koordynacja i zarządzenie procesem reklamacyjnym. W takich sytuacjach trzeba działać natychmiastowo i precyzyjnie, niekiedy pod presją czasu i wielu innych czynników, przewidując konsekwencje podejmowanych decyzji.

Twój największy dotychczasowy sukces?

Zdecydowanie awans na stanowisko Młodszego Kierownika ds. Jakości, który otrzymałam w ubiegłym roku. To mój pierwszy awans w karierze zawodowej. Cieszę się, że zostałam doceniona przez pracodawcę oraz obdarzona zaufaniem przez moją przełożoną. Daje mi to jeszcze większą motywację do dalszej pracy. Cenię Zespół QA za wsparcie, które umożliwiło mi rozwój i osiągnięcie tego stanowiska. Sukcesem jest praca w miejscu, gdzie się rozwijasz, jesteś doceniany i lubisz to co robisz.

Jaka dziedzina interesuje Cię szczególnie i dlaczego?

Szczególnie interesuje mnie mikrobiologia, nieodłączny element jakości. W przyszłości chciałabym zgłębić ten obszar jeszcze bardziej, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa żywności. Wiedza mikrobiologiczna jest niezwykle przydatna, więc staram się być na bieżąco, zwłaszcza jeśli chodzi o artykuły naukowe i nowe badania w tej dziedzinie oraz prawodawstwo.

Jak reagujesz na trendy żywieniowe, których doświadcza branża?

Trendy żywieniowe ewoluują, ale odzwierciedlają zmieniające się preferencje konsumentów, nowe badania naukowe oraz rosnącą świadomość dotyczącą zdrowia, ekologii i zrównoważonego rozwoju. W swojej pracy staram się być na bieżąco zarówno z aktualnymi tendencjami, jak i regulacjami prawnymi. Jednym z trendów, który staje się coraz bardziej popularny jest spożywanie „czystych” produktów, tzw. clean label (trend „czystych etykiet”). Konsumenci poszukują produktów o jak najprostszych składach, pozbawionych sztucznych dodatków i konserwantów. Powstają nowe rozwiązania, czy innowacje produktowe. Dla mnie każdy trend to konieczność przeanalizowania go pod kątem jakościowym oraz aktualnych regulacji prawnych. Zawsze działam również zgodnie z zewnętrznymi wymaganiami, uwzględniając nie tylko przepisy unijne, ale także indywidualne wytyczne klienta.

Jakie masz plany na dalszy rozwój?

Praca w Dziale Jakości sprawia mi przyjemność. Na tym stanowisku jestem niekiedy trochę jak detektyw – sprawdzam, analizuję, szukam przyczyn, rozwiązuje, pomagam. W swojej roli czuję się jak ryba w wodzie. Jakie mam plany na dalszy rozwój? Na pewno w przyszłym roku kładę większy nacisk na rozwój osobisty. Jak już wcześniej wspomniałam chciałabym również zgłębić wiedzę z dziedziny mikrobiologii, więc na pewno będę szukać ciekawych szkoleń i kursów. Poza tym mam jeszcze trochę pomysłów na siebie, ale o tym może będzie możliwość porozmawiać przy innej okazji.

Jessica Stawicka

Junior QA Manager

Poznaj również wypowiedź Wioletty Wiczuk, która mówi o tym że: Jakość to sposób na sukces

Kategorie
Artykuły

Rozwój marki Monin w Polsce

Marek Bielecki, Key Account Manager SCM Poland, odpowiedzialny za rozwój marki MONIN w Polsce.

Odwiedź również:

MONIN to marka znana na całym świecie z wyjątkowych syropów, które dodają aromatu kawom, koktajlom i deserom. W Polsce jej wyłącznym dystrybutorem jest SCM Poland, a jednym z filarów popularności i sukcesu marki jest Marek Bielecki, Key Account Manager. Obecnie odpowiedzialny jest za obsługę kluczowych klientów, takich jak sieci sklepów Media Expert, Makro czy Selgros. W tym materiale Marek dzieli się z nami 10 najważniejszymi momentami i wartościami, które pomogły mu stworzyć znaną wszystkim w Polsce markę syropów i dodatków do napojów.

Początek

Swoją przygodę z SCM Poland zacząłem w listopadzie 2012 roku, kilka miesięcy po tym jak stała się wyłącznym przedstawicielem MONIN w Polsce. Będąc jeszcze studentem bardzo zaangażowałem się w tę współpracę, która głównie dotyczyła sfery digital i marketingu: od stworzenia strony, przez budowanie obecności marki w internecie, stworzenie bloga, fan page’a, czy też istotnej komunikacji elektronicznej z klientami.
Z czasem zostałem Digital Marketing Managerem, a wraz z rozwojem narzędzi komunikacji w sieci, do moich obowiązków doszło zarządzanie nowymi kanałami, jak SoMe, mailingami, platformą BTB do zamówień, którą z czasem bardzo mocno rozwinęliśmy.
W tamtym okresie byłem też odpowiedzialny za organizację konkursów Monin Cup Junior dla uczniów szkół średnich oraz Monin Cup dla młodych profesjonalistów.
Wraz z rozwojem marki moje obowiązki się rozszerzały – od zarządzania zespołem obsługi klienta po integrację działań marketingowych i operacyjnych. Dziś, jako Key Account Manager, odpowiadam za współpracę z sieciami handlowymi oraz zarządzanie relacjami z kluczowymi klientami, zarządzam też zespołem, składającym się z trzech osób w Biurze Obsługi Klienta.

(NIE)zależoność

Jesteśmy reprezentantem rodzinnego, francuskiego brandu MONIN. Mamy zatem określone z góry pozycjonowanie, ton komunikacji, strategię. Stale bierzemy udział w szkoleniach, dzięki czemu jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi zmianami i kierunkami strategii marki, które adaptujemy na nasze lokalne potrzeby.
Co warto podkreślić polski rynek i sposób, w jaki nim zarządzamy, jest bardzo ceniony przez właścicieli MONIN. Mamy dużą autonomię w przygotowywaniu konceptów, ale i w kooperacji z firmą matką. Mogę śmiało powiedzieć, że w skali europejskiej jesteśmy fenomenem – mamy wydzielony zespół MONIN, skupiony tylko na rozwoju marki na naszym rynku. Od początku stawiamy na edukację, wiedzę praktyczną, dzielenie się tym, co jest trendy. Dzięki takiemu edukacyjno-inspirującym podejściu mamy znaczący wpływ na to, jak wygląda ten sektor.
Przykładem, jak oddziałujemy na inne rynki może być koncept lemoniadowy, rozpromowany i opracowany w Polsce, który z czasem stał się wzorem dla innych rynków. Oczywiście działa to w obie strony – dlatego my również czerpiemy inspirację od innych.

Otwartość

Lata doświadczenia nauczyły mnie, że zachowanie otwartego umysłu, otwartości na nowe pomysły to klucz do sukcesu. Nie zawsze musi wszystko wypalić, z dziesięciu pomysłów, które mamy, jak wypali jeden będzie ok. Pamiętajmy, że wszystko się zmienia, nie można się kurczowo trzymać, czegoś, co do tej pory się sprawdzało. Rynek się zmienia, dlatego tak ważna jest być elastyczność, a nawet gotowość do zmian i eksperymentów.

Wyróżnik

W pracy z nami klienci zwracają uwagę przede wszystkim na naszą elastyczność, szybkość reakcji, bezpośredni kontakt. Na pewno ważne jest też to, że mają świadomość, że mogą nam zaufać. My nie sprzedajemy tylko produktu, ale rozwiązanie. Uczestniczymy w całym procesie – od sprzedaży do prezentacji marki i dążymy do tego, żeby nasz klient stał się ambasadorem brandu, żeby mówił naszym językiem. To dlatego jesteśmy zawsze wsparciem: z klientem biznesowym szukamy najlepszych rozwiązań, klientom bezpośrednim podpowiadamy jak wykorzystać produkt, a z profesjonalistami – baristami czy barmanami – dzielimy się pomysłami na narzędzia i sposoby, jak przyrządzić coś wyjątkowego, wyróżniającego ich napoje. Jesteśmy obecni tam, gdzie wszystkie te grupy: na targach, konferencjach, w SoMe, na szkoleniach. Być może takie bezpośrednie podejście bierze się stąd, że zarówno MONIN, jak i SCM Poland to firmy rodzinne, w których ta bliskość kontaktu jest bardzo ważna.

Marek Bielecki

Key Account Manager

Poznaj również wypowiedź Dominika Żemajtisa, który mówi o tym że: Elastyczność to klucz do rozwoju 

Kategorie
Artykuły

Elastyczność to klucz do rozwoju

Dominik Żemajtis, Senior Business Development Manager, omawia strategie SCM w AmRest.

Odwiedź również:

Zmieniający się rynek, niestabilna sytuacja geopolityczna, nowe wymogi prawne – to wszystko stanowi dla wielu firm wyzwanie. Co zrobić, aby traktować je jako szansę na rozwój? I jak zarządzać zespołem, którego celem jest dostarczanie kompleksowych rozwiązań biznesowych w każdych warunkach? O tym wszystkim opowiada nam Dominik Żemajtis, Senior Business Development Manager.

Dominik, proszę, przybliż nam jak wyglądały początki działu Development?

Wystartowaliśmy w 2010 roku. Dział tworzyliśmy we dwie osoby, a naszą ideą było zapewnienie ciągłości zakupów dla współpracującej z nami firmy AmRest. Działaliśmy w oparciu o wyłonionych przez nas dostawców, weryfikowaliśmy jakość ich usług i towarów. Kluczowymi grupami produktów, z którymi pracowaliśmy były meble i oznakowania – głównie dotyczyły one rynku polskiego, gdzie AmRest miał najwięcej otwarć i renowacji w już istniejących lokalach. W samej firmie AmRest PL– odpowiedzialnych za ten proces było 5 construction project managerów, a każdy z nich miał innych dostawców, którzy z kolei mieli różne procesy. Naszym celem było uporządkowanie pracy firmy, w szczególności przejęcie od project manager’ów procesów związanych z zakupami i ich ujednolicenie. Należy wspomnieć, że rzeczywiście w tamtych czasach i warunkach brakowało globalnego podejścia, ustandaryzowania cen i specyfikacji, stąd naszym nadrzędnych zadaniem było ułożenie tych procedur i zapewnienie łańcucha dostaw. Równolegle towarzyszyła nam też inna motywacja: chcieliśmy zadbać o optymalizację cen, ale też przygotować taki model biznesowy, który byłby uniwersalny dla  różnych franczyzobiorców w Europie i na całym świecie.

Jaki zatem był Wasz pomysł na dalszy rozwój działu?

Już wtedy postawiliśmy na intensyfikowanie działań – skupiliśmy się na potrzebach wszystkich rynków AmRestowych, dbaniu o jakość i specyfikację, ale też zaczęliśmy kierować swoją uwagę na inne rynki, np. węgierski czy niemiecki i specyfikacje związane z takimi produktami jak oświetlenie, krzesła, pylony czy patio. To dwutorowe myślenie miało przełożenie na wdrażanie nowych procesów, które zaczęliśmy opracowywać.

Aktualnie obsługujemy całe zapotrzebowanie firmy AmRest w Europie i na świecie, z wyjątkiem Chin. Organizujemy dostawy i zakupy aż w 17 kategoriach. Taki szeroki zakres usług wymagał zatem reorganizacji naszego działu, który zaczął się rozrastać, a tym samym poszerzyliśmy się o wykwalifikowanych specjalistów od produkcji czy tych wspierających franczyzobiorców w przypadku otwarć i renowacji restauracji. Jednak równolegle do rozwoju działu zakupowego AmRest, rozwijaliśmy wsparcie dla innych biznesów poza firmą AmRest.

Co było priorytetem przy tworzeniu tego nowego kierunku działań?

Od początku chcieliśmy, aby ten dział mógł zapewnić kompleksowość dostaw: od jednego źródła zamówień, poprzez sprawdzenie jakości – stworzyliśmy swoistego rodzaju one contact point do obsługi całej realizacji. Zatrudniliśmy specjalistów sprzedażowych i project manager’ów SCM, którzy świadczyli usługi kompleksowych dostaw do restauracji, hoteli, barów na całym świecie. Teraz, z perspektywy czasu i doświadczeń, mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy w stanie samodzielnie zaprojektować restaurację, wyprodukować meble i poszczególne elementy pod dany projekt – ta optymalizacja potwierdziła naszą kompleksowość, ale też otworzyła nas na nowe możliwości rynkowe.

Gdybyś miał powiedzieć, co najbardziej cenią we współpracy z Wami klienci?

To po pierwsze biznes model one stop shop. Klienci biznesowi, jak również franczyzobiorcy, w jednym miejscu, z jednym partnerem mogą zrobić wszystko: od projektu, poprzez dostawy, do odbioru gotowego wnętrza. Nasza oferta obejmuje nie tylko rynki europejskie, skandynawskie, ale też afrykańskie, południowoamerykańskie czy azjatyckie.

Po drugie to nasz model pracy, czyli sposób budowania kontaktów. To na pewno bardzo profesjonalne relacje z ambasadorami firm, dla których korzystny był oferowany przez nas model biznesowy – to naprawdę duża wygoda móc pracować z podmiotem takim jak my, który układa procesy i odciąża firmę w procesie budowania restauracji: wszędzie oferujemy tę samą jakość, te same opracowane ceny, określone są terminy dostaw – bez względu na to, gdzie dany punkt się znajduje. Nasza marka obecna jest też na targach branżowych: to tam gromadzą się nasi potencjalni klienci, z którymi możemy się spotkać i bezpośrednio przedstawić im wartość, jaką jest taka kompleksowa współpraca.

Jak obecnie wygląda dział?

W naszej strukturze wyodrębniamy dwa zespoły: sprzedażowy dla wszystkich klientów i tutaj jest 5 specjalistów od sprzedaży, prowadzenia projektów i projektowania, oraz dedykowany AmRestowi, gdzie pracuje 5 osób z Polski i Hiszpanii. Nasi specjaliści zajmują się przede wszystkim wyborem dostawców, nadzorem nad jakością, zamówieniami, są odpowiedzialni za zakupy. Naszą wartością jest to, że zawsze myślimy o tym, żeby zachować różnorodność w dziale, ale też tak budujemy swoją pracę, by spełniać wszelkie normy bezpieczeństwa. Skupiamy się na potrzebach różnych rynków i dostosowujemy swoje działania do różnych czasów i zmian, jakie się pojawiają. Przykładem jest pandemia, podczas której reagowaliśmy elastycznie na obostrzenia na jednych rynkach, szukając i wdrażając rozwiązania na innych, w których ich nie było. Pandemia pozwoliła nam również na optymalizację naszych działań: wdrożyliśmy nowy biznes model, otworzyliśmy się na dalsze lokalizacje, realizowaliśmy duże dostawy gotowych mebli i wyposażenia wnętrz bez konieczności ich montażu. Dzięki temu staliśmy się jeszcze bardziej atrakcyjni dla klientów, którzy docenili proste i gotowe rozwiązania.

Co jest kluczowe w przypadku zarządzania Twoim zespołem?

To dla mnie 3 warunki. Po pierwsze najważniejszy jest dobór właściwego team’u pod kątem osobowości i doświadczenia pracowników. Po drugie istotne jest dopasowanie ludzi do powierzonych ich zadań. W końcu – każda osoba w zespole powinna widzieć, jak może się w danej strukturze rozwinąć. SCM daje bardzo dużo możliwości rozwoju – zarówno jeśli chodzi o umiejętności miękkie, jak i już bardziej specjalistyczną wiedzę. Dla mnie, jako managera, ważne jest to, aby każdy w zespole umiał zarządzać swoim obszarem, raportami, celami rocznymi, ale też był przygotowany, żeby je zaprezentować.

Po trzecie: wiedza i planowanie. W zarządzaniu zespołem bardzo ważna jest też świadomość naszej wspólnej strategii. W przypadku zespołu dedykowanego AmRestowi ustalamy wspólnie strategię zakupową, określamy, gdzie mamy być w przeciągu trzech lat, na jakich rynkach chcemy być obecni i jakie zasoby są dla nas niezbędne. W przypadku działu sprzedaży ustalamy cele roczne dla całego działu, ale też indywidualne – każdy ma wiedzieć, czego się od niego oczekuje. Stąd tak ważna jest znajomość targetów naszych klientów, planowanie działań, zarządzanie pomysłami i celami.

Jak reagujecie na zmiany na rynku?

Na pewno rynek stał się bardziej wymagający i jest mniej rozpędzony: inwestuje się mniej, szuka się więcej alternatyw, uproszczeń, oszczędności. Ale też widzimy chęci do inwestowania, z tym, że teraz partnerzy są o wiele bardziej czujni, a priorytetem jest bezpieczeństwo. Zmianą, której doświadczamy już od dłuższego czasu, a która staje się codziennością jest też ekologia i związane z nią wymogi dotyczące certyfikatów, oznakowań, odnawialności. My widzimy w tym jednak ogromną szansę, ponieważ naszą przewagą jest kompleksowość i dążenie do optymalizacji usług. W naszym zespole są specjaliści znający produkcję mebli, oznakowania, zasady, którymi rządzą się dostawy. Współpracujemy z podmiotami, które spełniają wszelkie normy zrównoważonego rozwoju, stąd znamy dobrze ten temat. Dzięki temu jesteśmy w stanie zaproponować współpracę ze sprawdzonymi firmami, oferującymi najwyższą jakość, bezpieczeństwo, proekologiczne podejście, ale w lepszej cenie.

Co oferuje SCM jako partner biznesowy?

Przede wszystkim holistyczne podejście i kompleksowość działań.

Jesteśmy specjalistami w obszarze nie tylko zakupowym, ale też z ogromnym doświadczeniem w produkcji. Do każdego partnera podchodzimy z takim samym zaangażowaniem – ważna jest dla nas tak samo mała kawiarnia, jak i duży sieciowy hotel.

Naszą przewagą jest elastyczność, nie mamy barier jeśli chodzi o terytoria – dostarczamy swoje usługi na terenie całego świata. I naprawdę nie boimy się wyzwań: chcemy pomagać w rozwoju każdego biznesu i szukamy dla niego najlepszej przestrzeni.

Wybiegnijmy w przyszłość… Twój dział za 3 lata…

To na pewno jeszcze silniejsza pozycja na rynku, ale też wejście w nową kategorię, czyli generalne wykonawstwo, czyli budowlanka. Już teraz oferujemy też za pośrednictwem naszej nowej marki omforto organiczne, designerskie meble, których najważniejszym atutem jest jakość wykonania i ponadczasowe wzornictwo. Wiemy, że jesteśmy w stanie nie tylko zaprojektować restaurację, zbudować, ale też wyposażyć ją czy odrestaurować. Zatem za 3 lata widzę nas jako generalnego wykonawcę projektów dla naszych partnerów, który  projektuje, buduje i wyposaża.

A gdybyś spojrzał w przeszłość: co byś sobie powiedział 5 lat temu?

Myślę, że chciałbym mieć jeszcze większą świadomość, jak ważna w zarządzaniu działem jest odpowiednia strategia. To ona daje możliwości reagowania na bieżące sytuacje i pomaga w zarządzaniu ryzykiem. Ważne jest wiedzieć, co chce się osiągnąć w przyszłości, ale wielkim atutem jest świadomość, jak reagować na aktualne ryzyka, zmiany, choćby takie, jak nieprzewidziany covid czy kursy walut.

Dominik, na koniec, co byś chciał, żeby zapamiętała osoba, która dopiero poznała dział Development?

Chyba najważniejsza jest nasza codzienna misja: jesteśmy i działamy po to, aby nasz klient skupił się na swoim biznesie – naszą rolą jest zbudowanie takich działań i rozwiązań, aby ułatwić firmie codzienne funkcjonowanie, a tym samym usprawnienie biznesu.

Dominik Żemajtis

Senior Business Development Manager

Poznaj również wypowiedź Romana Jędrzejuka, który mówi o Przepisie na sukces.

Kategorie
Artykuły

Przepis na sukces cz II

Odwiedź również:

4 szybkie pytania i 4 odpowiedzi, które pokażą, dlaczego wybory szefa, przekładają się na sukces firmy.

W roli głównej – Roman Jędrzejuk, szef kuchni i manager ds rozwoju w Innovation Center SCM Poland.

Solo dining czy foodsharing?

Foodsharing, żeby potem inni mogli cieszyć się solo diningiem, jedząc nasze produkty. W mojej pracy, w naszym dziale najważniejsza jest codzienna współpraca. Tworząc receptury zapraszam klientów na wspólne warsztaty, razem opracowujemy przepisy, decydujemy, co jest ok, co nie, mamy wpływ na finalny smak produktu. To bardzo ważne, ponieważ pomaga nam zbierać feedback na bieżąco, tworzyć produkty zgodne z oczekiwaniami. To też świetny sposób na integrację w biznesie, lepsze wyczucie swoich oczekiwań. Nic tak przecież nie zbliża, jak rozmowy przy wspólnym stole.

Ja zawsze powtarzam, że w branży gastronomicznej tak samo ważna jest ambicja, jak i pokora, dlatego taki bezpośredni kontakt, gdzie można z jednej strony pokazać swoje możliwości, zaopiekować się klientem, ale też na żywo obserwować jego reakcje to bezcenne doświadczenie.

Proces czy projekt?

Łączymy oba. W Innovation Center mamy podejście projektowe, a każdy klient zaangażowany jest w cały proces: od briefu, przez testy, po akceptację. Plus pracy projektowej jest taki, że wiemy, jakie kroki następują po sobie, czego możemy się spodziewać i tym się dzielimy z klientem. To wzmacnia współpracę i czyni ją bezpieczniejszą i bardziej przewidywalną, co przekłada się z kolei na pewność i obopólne zaufanie.

Trendy czy klasyka?

Klasyka w nowej wersji Np. nasz hit – kotlet devolay – robimy tak dobrze, że danie wyróżnia się wyjątkowym smakiem. Klienci lubią podążać za trendami, ale ja lubię klasykę wysokich lotów, bo to ona pozwala rozwinąć skrzydła, otworzyć ludzi na nowe smaki, i to w chwili, kiedy wydaje się, że nie są w stanie być już niczym zaskoczeni. Dlatego tak ważna jest kreatywność i otwartość w kuchni. Pamiętajmy też, że trendy nie dotyczą tylko smaków, ale też rynku, ekonomii, jakości żywienia. To wszystko wpływa na to, co i jak jemy.

Smak czy wygoda?

Zdecydowanie oba. To kwintesencja przepisów, które opracowujemy. Każde danie ma sprawiać przyjemność od początku do końca: ma być stworzone w oparciu o dobre składniki, być estetycznie zapakowane, proste w przyrządzeniu i wyjątkowo smaczne. Produkty convenience, które tworzymy, odpowiadają na potrzeby współczesnej ekonomii i sytuacji rynkowej: chcemy jeść dobre, mieć dostęp do zdrowych produktów, chcemy móc je szybko przygotować – nawet przy mniejszym zespole obsługi na kuchni. A to jest naprawdę ważne dla wielu restauracji, których kadry się zmniejszyły, za to oczekiwania klientów wręcz przeciwnie. My, dzięki całemu serwisowi usług i naszym produktom, pomagamy przezwyciężyć takie trudności. Zatem mogę śmiało powiedzieć, że nasz schabowy to smak dla klienta i wygoda dla restauracji. A dla mnie powód do satysfakcji.

Roman Jędrzejuk

Chef Innovation Center

Kategorie
Artykuły

Przepis na sukces

Odwiedź również:

Innowacja w kompleksowym serwisie.

O tym, dlaczego innowacja to podstawa w procesie tworzenia i wprowadzania konceptów spożywczych na rynek rozmawiamy z Marzeną Olesiejuk, Innovation Center Manager w SCM Poland.

Centrum Innowacji to…

To miejsce, w którym rodzą się nowe pomysły od zestawu przypraw po gotowe produkty, to wdrażanie nowych rozwiązań, modernizacja metod produkcji i udoskonalanie tego co już zostało stworzone. Nasze działania to kompleksowy serwis dla branży HoReCa: od rozwoju konceptu żywieniowego aż do finalnej produkcji i komercjalizacji, zarówno na rynku krajowym, jak i europejskim.

Które innowacje wprowadzone przez Wasz dział, uważasz za najbardziej istotne?

Stworzyliśmy własną linię produkcyjną, jesteśmy cenionym dostawcą dań convenience. Reagujemy na bieżąco wprowadzając na rynek produkty, które są odpowiedzią na aktualne potrzeby: braków kadrowych, coraz trudniejszej ekonomii, trendów żywieniowych. Jesteśmy wstanie przygotować rownież  małe szarże produkcyjne co nas wyróżnia na tle konkurencji, dużych zakładów produkcyjnych u których linie produkcyjne są przeznaczone tylko to dużych wolumenów. Dzięki naszym produktom duża restauracja dysponująca mniejszym zespołem, jest w stanie obsłużyć większą liczbę gości, zachowując najwyższe standardy.

W jaki sposób reagujecie na zmieniające się oczekiwania klientów i trendy rynkowe w kontekście rozwoju produktów?

Żyjemy w świecie, który zmienia się dynamicznie. Faktem jest, że konsumenci stali się dziś zapracowani bardziej, niż kiedykolwiek, a doba jeszcze nigdy przedtem nie była aż tak krótka. To doprowadziło do rosnącej popularności trendu convenience, który szturmem podbił m.in. rynek gastronomiczny w Polsce. HoReCa potrzebuje rozwiązań, jakie wypracowaliśmy aby usprawnić operacyjność. W dobie rosnących kosztów pracy nasze produkty są receptą na braki kadrowe. Ponadto wpisujemy się w trendy „zero waste” ponieważ produkty convenience to szacunek dla żywności. Zdecydowanie pozwalają one ograniczyć do minimum wszelkie straty oraz zaoszczędzić czas.

W jakim kierunku chcecie rozwijać swój dział?

Przede wszystkim chcemy poszerzać nasze portfolio produktowe. Chcemy wchodzić na nowe rynki, ale też umacniać swoją pozycję istotnego dostawcy w swoim sektorze. Świat się zmienia, a naszym celem nie jest bierne podążanie za trendami, ale tworzenie rozwiązań, które są odpowiedzią na potrzeby współczesnego klienta i transformacji rynkowych. Ta elastyczność i słuchanie branży to coś, co zdecydowanie chcemy kontynuować.

Co chciałabyś aby czytający wypowiedź zapamiętali o Innovation Center?

Chciałabym, aby Innovation Center kojarzyło się z Zespołem, w którym najważniejsze są długotrwałe relacje i zaufanie. Tworzymy kompaktową, uzupełniającą się i działającą w pełni kompleksowo strukturę. Jesteśmy skoncentrowani na ofercie produktów żywieniowych wysokiej jakości, które są wygodne i proste w przygotowaniu. Nie tylko tworzymy produkty, których oczekuje klient, ale też opracowujemy nowe, autorskie receptury, które można łatwo wdrożyć we własnym biznesie.

Marzena Olesiejuk

Innovation Center Manager

Kategorie
Artykuły

Jakość to sposób na sukces

Odwiedź również:

(WSPÓŁ)PRACA NASTAWIONA NA JAKOŚĆ

Chcąc poznać funkcjonowanie działu, warto spojrzeć na niego z perspektywy jego pracowników. To, jak wygląda ich ścieżka kariery, z jakimi wyzwaniami się mierzą, co przynosi im największą satysfakcję, pokazuje jak wygląda ich zawodowa codzienność. O szczegóły pracy w dziale kontroli jakości zapytaliśmy Wiolettę Wiczuk, Senior Quality Export Manager w SCM Poland.

Początki

Swoją przygodę z działem QA zaczęłam pod koniec 2018 roku i od tego czasu, mojej pracy towarzyszy niezwykła intensywność.

Początkowo jako Junior Quality Manager, zajmowałam się przede wszystkim wsparciem starszego kolegi przy dokumentacji dla dwóch klientów: KFC oraz Burger King. Moimi głównymi obowiązkami było m.in. przygotowywanie zestawień alergenów, wartości odżywczych oraz wykazów składników, zlecanie badań do laboratoriów zewnętrznych oraz analiza wyników, a także nadzór nad reklamacjami. Z czasem do moich obowiązków dołączyła bardziej kompleksowa opieka jakościowa nad klientem, w tym weryfikacja jakości produktów na sesjach ocen produktowych.

Moim pierwszym bardzo dużym obszarem, jaki otrzymałam pod opiekę jeszcze na stanowisku juniora, była tematyka opakowań do kontaktu z żywnością. To wtedy zapoznałam się ze szczegółami tego zagadnienia, zarówno od strony jakościowej, jak i prawnej.

 

Rozwój

Dzięki otwartości na nowe zadania, elastyczności, ale przede wszystkim ciekawości i gotowości na „nowe”, po około roku awansowałam na samodzielne stanowisko, a po kolejnych dwóch latach już samodzielnie zaczęłam dbać o jakość w KFC dla regionu CEE.

W grudniu ubiegłego roku ponownie nadszedł dla mnie czas zmian – objęłam nowo utworzone stanowisko Senior Export Quality Managera, które jest związane z koordynacją jakości eksportów jednego z ważniejszych produktów dla SCM, czyli mięsa drobiowego. Ta zmiana to dla mnie nie tylko rozwój kompetencji zawodowych, ale też duża odpowiedzialność, ze względu na bardzo dynamiczny rozwój działu eksportów. Obecnie moim głównym obowiązkiem jest opieka jakościowa nad klientami z Europy Zachodniej. Zostałam łącznikiem pomiędzy klientami, a producentami drobiu, którym pomagam wdrażać oraz egzekwować specyficzne wymagania klienta. Moje codzienne działania wciąż dotyczą takich zagadnień jak: weryfikacja specyfikacji, dokumentacji oraz technologii, sprawdzanie jakości produktu, zatwierdzanie etykiet, itp. Więcej czasu spędzam jednak w zakładach produkcyjnych, zdobywając tam bardzo wartościowe doświadczenie.  W obecnej chwili mamy sporo nowych klientów, rozwijamy nowych dostawców oraz nowe produkty, więc moje obecne stanowisko łączy ze sobą kilka funkcji, w tym NPD oraz projekt management.

Myślę, że pracując zarówno dla rynku europejskiego, np. Hiszpanii, Niemiec, Włoch czy Portugalii, i w tym samym czasie mając kontakt z firmami z Afryki czy Środkowej Azji, uczę się elastycznego podejścia do biznesu, ale też poznaje specyficzne wymagania krajów oraz klientów. Zdecydowanie przydaje mi się tutaj otwartość, która towarzyszy mi od samego początku pracy w SCM.

Objęcie nowego stanowiska to oczywiście nowe przedsięwzięcia i opracowanie nowych metod działania i systemu pracy. Bardzo mi zależy, aby wprowadzić nowy system raportów oraz analiz, aby pracę wykonywać jak najszybciej. Chcę, aby to narzędzie zapewniło też każdemu nowemu pracownikowi odpowiedzialnemu w przyszłości za ten obszar, zharmonizowany i zrozumiały system zarządzania swoimi obowiązkami.

 

Wyzwania

Duża rolę w zdobywaniu pewności siebie i kształtowaniu przydatnych umiejętności miękkich odgrywają w moim przypadku zupełnie nowe projekty w obcych dla mnie obszarach. Jednym z ważniejszych doświadczeń podnoszących moje kompetencje i wzmacniających samodzielność, był import rękawiczek w czasie pandemii. To wtedy ten standardowy produkt stał się towarem deficytowym. W tym projekcie po mojej stronie leżał cały proces weryfikacji dokumentacji technicznej, a w przypadku jej braku – uzyskanie stosownych zaświadczeń i certyfikatów. Temat był zupełnie nowy, począwszy od wyboru dostawcy, po przygotowanie niezbędnej dokumentacji na rynek UE. Cały projekt zakończył się sukcesem – powstała nasza marka własna, a ja byłam osobą odpowiedzialną za absolutnie dla mnie nowy obszar.

 

Wiedza

Oczywiście w swojej pracy muszę być na bieżąco ze wszelkimi regulacjami prawnymi oraz wytycznymi branżowymi. Dlatego nasz dział na bieżąco śledzi wpisy szeroko powiązane z technologią i jakością żywności oraz prawem żywnościowym np. na LinkedIn. Ja osobiście obserwuję również portale branżowe, ale też strony inspekcji, tj. GIS czy GIW. Współpracujemy też z Centrum Prawa Żywnościowego, gdyż pomimo mojego doświadczenia związanego z prawem żywnościowym i wsparcia ze strony innych osób zespołu, orientujących się w tych kwestiach, zawsze mam na uwadze, że to, co obowiązywało rok temu, dziś może podlegać zupełnie innym regulacjom.

 

SCM dla mnie

Na podstawie własnych doświadczeń uważam, że SCM to bardzo dużo zaufania i samodzielności w pracy, a dodatkowe wsparcie i wiara naszego zwierzchnika w nas – pracowników, buduje bardzo potrzebne poczucie wartości każdego z nas wewnątrz organizacji. Pamiętam, że gdy dołączyłam do SCM byłam zaskoczona skalą działania i wielkością firmy. Wcześniej pracowałam dla mniejszych podmiotów i przy mniejszych projektach. Z tego powodu na początku kariery w tej firmie towarzyszyło mi dużo niepewności, czy sobie poradzę. Jednak już po 3 miesiącach wiedziałam, że podjęłam właściwą decyzję zatrudniając się w SCM. Te lata, ludzie, z którymi pracuje i projekty, w których uczestniczyłam, pomogły zdobyć mi ogrom nowych kompetencji, zarówno tych specjalistycznych, jak i miękkich. Mam nadzieję, że jeszcze wiele wyzwań zawodowych przede mną.

Wioletta Wiczuk

Senior Quality Export Manager 

Kategorie
Artykuły

Wyzwania dla działów HR – Zarządzanie zespołem

Odwiedź również:

Jak stworzyć zaangażowany zespół?

Jednym z przepisów na sukces organizacji jest zaangażowanie pracowników. Każda z firm ma swój sposób na motywowanie i well being kadr, jednak czy wszyscy osiągają zamierzone efekty? O tym jak stworzyć zgrany zespół i jak zarządzać personelem, aby efektywność szła w parze z pozytywnym wizerunkiem firmy rozmawiamy z Beatą Szafarczyk-Cylny, HR, Marketing & Administration Director.

Pani Dyrektor, czy SCM jako pracodawca odnosi sukces?

Zdecydowanie tak. Priorytetem dla nas, osób zarządzających firmą i Zespołem jest to, aby we wszystkich swoich działaniach dążyć do tego, żeby ludziom nie tylko dobrze się u nas pracowało, ale też, aby był to dla nich powód do satysfakcji zawodowej i to w wymiarze czysto ludzkim. Mamy naprawdę dobry kontakt pomiędzy managementem a zespołem, jesteśmy otwarci na wzajemne potrzeby, słuchamy siebie. Potwierdzeniem tego jest fakt, że są z nami pracownicy, które zaczynały swoją pracę wraz z pojawieniem się firmy na rynku. To już kilkanaście lat razem! Nieskromnie powiem, że my po prostu lubimy ze sobą przebywać, lubimy cieszyć się ze wspólnych sukcesów, ale też sukcesów naszych koleżanek i kolegów.

Skąd się bierze takie podejście w SCM?

Funkcjonujemy na dość specyficznym rynku, gdzie najważniejszy jest kontakt z drugim człowiekiem i budowanie relacji. Dlatego w naszej organizacji tak trudna jest praca zdalna, o co często jesteśmy pytani. Nasi pracownicy regularnie spotykają się z klientami na terenie nie tylko całego kraju, ale też Europy. I to uważam za nasz największy atut: poznajemy i utrzymujemy kontakty z różnymi ludźmi, spotykamy się z różnymi tradycjami, z różnym podejściem do biznesu. To nas uczy ogromnej otwartości, zrozumienia i elastyczności. To właśnie te cechy dominują w naszym Zespole. My po prostu musimy tacy być na co dzień, żeby odnieść sukces. Jako szefowa działu HR mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że ogromną satysfakcję sprawia mi, że ludzie SCM po prostu się lubią, bo w takiej społeczności, ze wsparciem i zrozumieniem, nawet najtrudniejsze zadania stają się odrobinę prostsze.

Jaki model zarządzania personelem firma wypracowała na przestrzeni lat?

Najważniejsza jest dla nas transparentność. Rozumiem przez nią jasny podział zadań, szczerość w komunikacji i w relacjach manager-pracownik. Tak, jak w większości organizacji, wyznaczamy cykliczne cele zarówno pracownikom, jak i Zespołom, mamy swoją metodykę zarządzania projektem, wypracowaną przez samych pracowników, którą stosują wszystkie departamenty – to nie tylko ułatwia sprawdzanie efektywności projektów, ale też jasno pokazuje pracownikom, w jaki sposób ich praca będzie oceniana, na co zwrócić uwagę, co można zmienić, poprawić. Taki model pokazuje, jak ważna jest wspomniana przeze mnie wcześniej przejrzystość: uważam, że nie mamy prawa wymagać czegoś od innych, jeśli wcześniej jasno tego nie komunikujemy i nie informujemy, w jaki sposób efekty będą mierzone. Stąd stosujemy jasne i usystematyzowane dla całej organizacji zasady zarządzania personelem i projektami, które realizują.

A co jest ważniejsze w SCM: realizacja celów firmy czy samorealizacja pracownika?

Oba elementy są tak samo istotne. Ważne jest dla mnie to, aby pracownicy, którzy chcą się rozwijać mieli jasno wyznaczoną ścieżkę awansu, którą zazwyczaj omawiają ze swoim przełożonym. Uważam, że Zespół należy wspierać, dlatego nasi pracownicy mają dostęp do szkoleń, refundacji nauki języków obcych czy dofinansowań studiów podyplomowych. Co ważne – organizujemy szkolenia z różnych, atrakcyjnych biznesowo zagadnień, jak na przykład ostatnie szkolenia z umiejętności negocjacyjnych, z wizerunku czy wspomnianego wcześniej zarządzania projektami. Cały czas jako pracodawca jesteśmy otwarci na potrzebę zmiany i rozwoju. Jeśli pracownik chce zmienić dział, nie stoimy na przeszkodzie, tylko razem z menedżerami analizujemy predyspozycje, możliwości i wspólnie podejmujemy decyzje. My naprawdę chcemy, aby ludzie poszerzali swoją wiedzę, stawali się specjalistami w swoich dziedzinach i czuli się w SCM bezpiecznie, bo to łączy się z rozwojem firmy. A na tym nieustannie nam zależy.

Wspomniała Pani o bezpieczeństwie…

Tak, ponieważ to bardzo ważny element w naszej organizacji. SCM ma opracowane procedury w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, również na wypadek wykonywania pracy zdalnej. Dbamy o to, aby każdy pracownik pracował w odpowiednich warunkach zarówno w biurze, jak i w domu. W momentach wzmożonych zachorowań zapewniamy pracę hybrydową oraz zachęcamy do szczepień przeciwko Covid i grypie (również w formie dofinasowania). Zapewniamy naszym Pracownikom prywatną opiekę medyczną oraz refundujemy część kosztów zakupu szkieł korekcyjnych, organizujemy również zajęcia fizyczne. Te wszystkie działania mają na celu nie tylko stworzenie bezpiecznego środowiska pracy, ale też pewności, jak ważna jest dla nas jego kondycja fizyczna, zdrowie i indywidualne poczucie bezpieczeństwa każdego dnia.

Jednak nie samą pracą człowiek żyje… Czy SCM towarzyszy pracownikom po godzinach?

Po godzinach jest czas na regenerację i życie prywatne, i jako pracodawca tego się trzymamy. Ale oczywiście organizujemy dla naszego Zespołu liczne wydarzenia i zachęcamy do udziału w nich całe rodziny naszych pracowników. Jest ich naprawdę wiele, od corocznego rodzinnego pieczenia pierników, przez wyjścia na koncerty organizowane przez wspieraną przez nas Fundację Juliana Cochrana, które odbywają się w warszawskich Koszykach lub studiu koncertowym Polskiego Radia. Dwa razy do roku spotykamy się w mniej formalnych okolicznościach. Pod koniec roku, w grudniu, ma miejsce spotkanie wigilijne, gdzie oprócz przyznawania nagród, wprowadzamy się w świąteczny nastrój. Drugim wydarzeniem jest letni wyjazd integracyjny – Zespół SCM rozproszony jest po całej Polsce, a w trakcie tego trzydniowego spotkania wyjazdowego, mamy szansę zobaczyć się, porozmawiać, poznać nowych pracowników. Wspólne zajęcia, rozmowy zabawy pomagają zintegrować Team i budują atmosferę zespołu. A jak bardzo lubimy się wspólnie bawić, niech świadczy fakt, że ostatnie osoby zawsze schodzą z parkietu nad ranem.

Gdyby musiała podzielić się Pani z innymi menedżerami jedną radą odnośnie tego, co zrobić, aby stworzyć zaangażowany zespół, co by to było?

To przede wszystkim otwartość. Otwartość na potrzeby, na oczekiwania, słuchanie i liczenie się ze zdanie innych. Ale też własna otwartość: ważne jest, aby samemu jasno wyrażać swoje potrzeby i swoje oczekiwania. Jeśli jesteśmy otwarci i nie boimy się wyrażać opinii, to naprawdę szybciej zrozumiemy siebie nawzajem. A jak rozumiemy swoje cele – wtedy już prosta droga do sukcesu. Czego wszystkim pracownikom SCM życzę.

Beata Szafarczyk-Cylny

HR, Marketing & Administration Director w SCM Sp. z o.o.

Kategorie
Artykuły

Najciekawsze trendy w gastronomii w 2024!

Odwiedź również:

Początek stycznia to idealny moment, aby sprawdzić, w jaki sposób sieci restauracyjne będą przyciągały do siebie Klientów, czym zaskoczy nas branża HoReCa i z jakimi innowacjami spotkamy się w gastronomii w nadchodzącym roku. Oczywiście, pamiętajmy, że nie wszystkie trendy zostaną z nami na dłużej, ale im lepiej je poznamy, tym większą inspiracją będą one w naszych codziennych działaniach. Wybór poniższych trendów nie jest przypadkowy. Znajdziecie w nich zarówno te związane ze zdrowiem, ekologią, innowacją, składnikami. W obecnych czasach wszystkie się przenikają i są równie istotne dla świadomej, chcącej zrozumieć współczesnego konsumenta organizacji. Bo ważne jest, aby zwracać uwagę nie tylko na to, co modne, ale też społecznie dobre i odpowiedzialne. 

Trend 1: Przejrzystość w Procesie

Ma być jasno, czytelnie, transparentnie. Klienci domagać się będą więcej informacji o sposobach przetwarzania ich jedzenia i napojów. Druczek małymi literami, ukrywanie składników czy ich pochodzenia to już historia. Źródło produktów, dbałość o każdy etap produkcji, wartości odżywcze, troska o środowisko czy zużycie energii podczas produkcji żywności: o tym wszystkim chcą wiedzieć konsumenci. Pamiętajmy, że z każdym rokiem społeczeństwo jest coraz bardziej świadome, dlatego transparentność musi iść w parze z rzeczywistymi działaniami firmy.

Trend 2: Długość życia w Nowym Świetle

Żyjemy dłużej, dłużej też jesteśmy aktywni. Dlatego branża HoReCa powinna zwrócić uwagę właśnie na ten sektor konsumentów. Kierując się zdrowiem i chęcią cieszenia się sprawnością Seniorzy coraz częściej świadomie wybierają takie produkty i rozwiązania, które wspierają “zdrowe” starzenie się. Na rynku widać coraz więcej firm, które w swojej ofercie mają produkty czy składniki pomagające poprawić well being Seniorów. I nie są to suplementy diety, ale właśnie produkty spożywcze, które wpływają na pracę serca, jakość kości czy są skierowane do cukrzyków. To naprawdę ważny trend, który będzie się rozwijać, warto więc opracować takie działania, które go wykorzystają.

Trend 3: Zdrowa optymalizacja posiłków

Sztuczna inteligencja to już nie trend, a codzienny towarzysz naszej rzeczywistości. Technologii już służy i będzie coraz bardziej wykorzystywana do optymalizacji doświadczeń związanych z jedzeniem. To właśnie AI będzie pomagać nam w planowaniu posiłków, zakupach i przygotowywaniu jedzenia. A to wszystko z troską o nasz czas, nasze pieniądze i produkty. Ten trend bardzo dba o ekologię, edukację w tym kierunku i niemarnowanie żywności. Warto o tym pamiętać planując wdrożenie nowej aplikacji czy w ogóle wprowadzając nowy produkt spożywczy na rynek. Innowacja ma bowiem iść w parze z ogólnym pożytkiem społecznym.

Trend 4: Jedzenie, które poprawia nastrój

Jedzenie od zawsze kojarzy nam się z przyjemnością. Teraz jednak ma wpływać na całokształt naszego dobrostanu, na zdrowie fizyczne, psychiczne, na emocje, wrażenia, które towarzyszą nam podczas spożywania posiłków. Liczy się nie tylko sam fakt jedzenia, ale też kontekst, który poprawi nasze samopoczucie. Pamiętajmy zatem, że nie chodzi tu o sam posiłek jako taki, ale całe doświadczenie, które towarzyszy wybieraniu produktów, przygotowaniu posiłków, prezentacji. Jemy już nie tylko oczami, ale też świadomością dobrych wyborów dla ciała i ducha.

Trend 5: Ekologiczni Bohaterowie

Ekologia w natarciu. Ten trend zostanie z nami i będzie się pogłębiał, co jak najbardziej jest słusznym kierunkiem. Ekologia to już nie tylko segregowanie śmieci czy wielorazowe torby i opakowania. To silne powiązanie z ekonomią. O tym należy pamiętać decydując się na promocję tego trendu w swojej organizacji: częściej wybieramy bowiem marki, które nie każą nam dopłacać za ekologiczne rozwiązania, oferując do nich dostęp, który nie wymaga naszego wysiłku – w tym również finansowego. 

Trend 6: Kulturowa Fuzja Smaków

Świat coraz bardziej nie ma granic, co przekłada się również na strefę gastro. Kuchnia fusion, hybrydowe połączenia kulinarne, które łączą różne tradycje to ważny trend. O czym warto jednak pamiętać – częściej decydujemy się na smakowanie nowych połączeń, gdy przygotują je nam inni. Dlatego warto wprowadzając na rynek nowe produkty podpowiadać klientom, jak mogą wykorzystać je we własnej kuchni, tworząc nowoczesne dania fusion. Zatem sprzedajmy nie tylko pierogi z kaszą, ale może też podpowiedź, jaki sos bliskowschodni do nich dobrać?

Trend 7: Kulinarny Viral na Talerzu

Media społecznościowe to nieprzeniknione źródło pomysłów, inspiracji, porad, również, a może zwłaszcza kulinarnych. Nie tylko blogerzy, ale większość z nas dzieli się przecież z bliskimi zdjęciami potraw, które zamawiamy lub przygotowujemy samodzielnie. Ten trend wymaga od restauracji, ale też producentów żywności większej świadomości tego, jak ich potrawy, wnętrze czy nawet opakowania będą prezentować się w internecie. Unboxig gotowego dania z całym przepisem na romantyczną kolację, why not?

Trend 8: Kod QR rewolucjonizuje gastronomię

Coraz więcej restauracji decyduje się na menu w formie kodu QR. Dlaczego? To nie tylko oszczędność papieru, a zatem trend ekologiczny, ale również wygoda: menu może być często aktualizowane, zmieniane ze względu na pory roku czy okazje. Co warte odnotowania – restauracje wprowadzają już też bezobsługowy system zamówień, właśnie na podstawie kodu QR. Kody dają też szereg możliwości dla producentów żywności czy dań gotowych: to dzięki nim mogą dzielić się informacjami, podpowiedziami, przepisami związanymi z produktami. 

Trend 9: Cyfrowa lojalność klientów

Programy lojalnościowe online, push’e, dedykowane aplikacje, zbierające dane klientów i oferujące spersonalizowane nagrody, wciąż będą jednymi z ważniejszych narzędzi kontaktu z klientami, ale również takich, które dają realny wgląd w ich zwyczaje, wybory żywieniowe czy oczekiwania. Te narzędzia pozwolą tak dobrać ofertę restauracji czy sprofilować produkt, by nie tylko przyciągnąć do siebie klienta, ale i sprawić by pozostał z nami dłużej.

Trend 10: Gastronomia w rytmie zmieniającego się klimatu

Zmiany klimatyczne są przedmiotem dyskusji, sporów, ustaw. Są codziennością, z którą musimy się mierzyć i która oddziałuje również, a nawet przede wszystkim, na uprawy i dostępność produktów. Szefowie kuchni obserwują i praktykują odchodzenie od sezonowego menu. Restauracje muszą reagować na zmiany klimatyczne, które powodują, że niektóre produkty pojawiają się w mniejszej ilości lub nie ma ich w ogóle w sezonie, w którym wcześniej były dostępne. Współczesna gastronomia to nie tylko świadomość tych zmian, ale również model biznesowy, który spowoduje, że klienci zrozumieją, skąd biorą się te zmiany i dlaczego warto wziąć społeczną odpowiedzialność za klimat, który nam towarzyszy.

Kategorie
Artykuły

Wyzwania dla działów HR

Odwiedź również:

Koniec roku to dla większości z nas czas podsumowań nie tylko sukcesów, ale też wyzwań. Na takie analizy w szczególności decydują się działy HR, gdzie na co dzień mamy do czynienia z rekrutacjami nowych i oczekiwaniami już obecnych pracowników. W naszym HR’owym Zespole SCM podsumowania wyzwań, z którymi najczęściej spotykaliśmy się w mijającym roku, są nie tylko sposobem na lepsze działanie naszego działu, usprawnienie go w kolejnym roku, ale przede wszystkim to doskonała obserwacja rynku i dostosowanie organizacji tak, by odpowiadała na oczekiwania współczesnego pracownika.

2023 rok był już kolejnym z rzędu rokiem wyjątkowym. Po dość trudnym okresie pandemicznym, czas postcovidowy, którego doświadczamy stawia przed nami wiele nowych, bardzo specyficznych wyzwań. Obserwujemy znaczący niedobór pracowników i to bez względu na to, czy prowadzimy rekrutacje na stanowiska menedżerskie czy niższego szczebla. Wyraźnie widzimy, że pandemia zmieniła nasze priorytety, pracownicy mają zupełnie inne oczekiwania niż jeszcze 3-4 lata temu, a co najbardziej widoczne z naszego punktu widzenia,  coraz częściej młodzi pracownicy nie chcą wiązać się z jedną firmą na dłużej. Choć nie boimy się szukać swojego miejsca, to niestety ta odwaga łączy się z bolączką dla nas, działów HR, ponieważ trudniej jest pracowników zatrzymać. Zwłaszcza, gdy motywem decyzyjnym nie są warunki, jakie oferuje firma, ale właśnie chęć zdobywania doświadczenia w wielu organizacjach. Ja zawsze powtarzam, że zmiana miejsca pracy nie jest niczym złym, ale należy bardzo uważnie przyglądać się nie tylko plusom takich działań, ale i minusom, ponieważ często krótkotrwałe zatrudnienie oznacza mniejszą możliwość zgłębienia wiedzy i zdobycia odpowiednich, rozwijanych na przestrzeni czasu kwalifikacji. A takie niedobory również obserwujemy podczas rekrutacji.

Na pewno nie możemy też pominąć rosnących kosztów pracy, jak również rosnącej inflacji. Z jednej strony mamy zatem potrzebę oszczędności w organizacjach, a z drugiej naturalną chęć wyższego wynagrodzenia u pracowników. W SCM staramy się zachować równowagę pomiędzy dobrem firmy, a well beingiem pracowników, dlatego stawiamy na zwiększenie zaangażowania pracowników poprzez system premii uznaniowych, a także bonusy w postaci dofinansowania nauki języków obcych oraz studiów podyplomowych, co pomaga w podnoszeniu kwalifikacji. Zależy nam, aby nawet w tak niepewnych czasach pracownicy SCM mieli poczucie, że firmie zależy na ich rozwoju i zawodowej satysfakcji.

Kolejnym wyzwaniem jest na pewno sytuacja geopolityczna. Mimo, że wojna za wschodnią granicą towarzyszy nam niestety, ale już od prawie dwóch lat, to widzimy, że dla wielu pracowników jest wciąż powodem stresu i niepewności. Dodatkowo, pamiętajmy, że zmienił się też rynek, na którym pojawiło się wielu specjalistów właśnie z Ukrainy. W SCM od początku byliśmy otwarci na pomoc naszemu sąsiadowi, ale z punktu widzenia pracy w dziale HR mogę po tych dwóch latach stwierdzić, że procedury zatrudniania cudzoziemców nie uległy znaczącym uproszczeniem, co również stanowi dla nas swego rodzaju wyzwanie.

W kontekście naszej organizacji, niewątpliwym wyzwaniem jest również model pracy. Widzimy, że młodsi pracownicy, zwłaszcza kandydaci do pracy w naszej firmie, oczekują większej elastyczności i swobody w kontekście czasu i sposobu wykonywania pracy. O ile jeszcze 3-4 lata temu home office był benefitem, o tyle teraz jest to standard i nie każdy chce zrozumieć, że nie wszystkie firmy mogą pozwolić sobie na zdalny bądź nawet hybrydowy model pracy. A tak właśnie jest w SCM. Specyfika naszej firmy, w której tak ważna jest logistyka, dbałość o procesy dostaw i budowane latami dobre relacje z Klientami, wymagają obecności w firmie, częstych wyjazdów, a już na pewno umiejętności nawiązywania i utrzymania dobrych, bezpośrednich relacji z podwykonawcami, współpracownikami i oczywiście wspomnianymi Klientami. Nie ukrywamy tego podczas rekrutacji, a wręcz przeciwnie już wtedy zwracamy uwagę na zdolności interpersonalne kandydatów. Podsumowując to wyzwanie, muszę podkreślić, że nie lubimy rezygnować z wartościowych kandydatów i jeśli przeszkodą jest tylko model pracy, to zawsze dążymy do tego, aby znaleźć wspólne dla obu stron rozwiązanie.

Jeśli miałabym powiedzieć, jaki trend utrzyma się w 2024 roku, to myślę, że będzie to zdobywanie i utrzymywanie wartościowych pracowników. To wyzwanie dla nas, organizacji, by być rzeczywiście atrakcyjnym graczem na rynku, który słucha potrzeb, jest odpowiedzialny społecznie, pomaga się rozwijać, wykorzystuje nowe technologie, ale też dąży to tego, aby każdy nasz pracownik wiedział, że jesteśmy pewnym i rzetelnym partnerem, z którym warto związać się na lata.

Anna Kuźnicka

Senior HR Specialist w SCM Sp. z o.o.